| 26 November 2011
San Sebastian de la Gomera
Urokliwe, spokojne miasteczko, bez nadmiaru turystów, co na Kanarach jest chyba wystarczającym argumentem by je odwiedzić i odpocząć od zatłoczonych deptaków i plaż.
Wygodne, szerokie i dobrze oznakowane wejście. Za zewnętrznym falochronem, wzdłuż plaży ustawione są 2 szeregi żółtych bojek, po obu stronach zakończonych bramką z boi czerwonej i zielonej. Boje te wyznaczają kanał dla jachtów, którego celem jest trzymanie drobnoustrojów z dala od manewrujących promów. Boje zostały ustawione w 2007 roku, stąd też nie są opisane we wcześniejszych wydawnictwach. Cumowanie rufą lub dziobem do pływających pomostów, co trzecie miejsce jest Y-bom, dla jachtów nie stojących przy Y-bomie przygotowano mooringi. Miejsca dla gości znajdują się wzdłuż wschodniego nabrzeża, za stateczkiem SAR. Spora i wygodna, aczkolwiek miejsca dla jachtów gości niewiele (przed wizytą warto zadzwonić i zarezerwować sobie miejsce). Jachty gości ustawione są przy terminalu promowym, który generuje spory hałas. Do toalet oraz bramek zamykających marinę należy pobrać (pozostawiając kaucję) kartę zbliżeniową z biura, które jest otwarte tylko przez kilka godzin, więc jeżeli przypłynęliście wieczorem, to wykąpiecie się dopiero rano. Toalety wygodne i czyściutkie, ale daleko. Woda i prąd na kei. Opłata za postój obejmuje jedną noc, więc niezależnie o której godzinie przypłynęliście płacąc za jedną noc możecie stać do wieczora dnia następnego. Po przeciwnej stronie ulicy biegnącej wzdłuż mariny znajduje się stacja benzynowa na której kupicie… bosaki, odbijacze i inne szpeje często gubione przez załogi w bardzo przystępnych cenach.Nawigacja
Warunki nawigacyjne
Marina/ Zaplecze
Marina/ Zaplecze
Atrakcje
Atrakcje lądowe
Centrum miasteczka jest bardzo urokliwe, warto zajrzeć do starego kościoła w centrum. Na NE od mariny, za krótkim tunelem znajduje się sympatyczna plażą. Z klifów górujących nad mariną widok raczej nie jest zbyt dobry, bowiem jest tylko jeden punkt widokowy, a reszta terenów bezpośrednio nad urwiskiem jest prywatna. Wycieczka w głąb wyspy – obowiązkowa.














