| 01 January 2011
Stromboli
To niewątpliwie główna atrakcja rejsu. Wyspę stanowi aktywny wulkan - średnio co pół godziny można zaobserwować erupcję kamieni (fachowo lapilli) na wysokość kilkunastu metrów. Tą wyspę chcemy opłynąć, gdyż nocą można zaobserwować świetlne efekty eksplozji. Wulkan liczy 936 m.n.p.m. wysokości. Na górę udamy się z przewodnikiem - atrakcja warta wysiłku! W tym miejscu nie ma co liczyć na marinę, gdyż została zniszczona przy ostatniej wielkiej erupcji wulkanu...
Nie ma co tu liczyć na postój w porcie - został zniszczony przy ostatnej dużej erupcji wulkanu. Na wschodniej stronie wybrzeża znajdują się bojki na których mogą stawać jachty. Przyjemność jest kosztowna jednak pozwala skiperiowi na zejście na ląd.. Oczywiście istnieje możliwość postoju w zatoczce czy raczej nawypłyceniach wokół wyspy, jedakże szybko zmieniające się warunki pogodowe mogą nam popsuć plany zwiedzania. Istnieje absolutny zakaz kotwiczenia na północno- zachodnim wybrzeżu- ze względu na możliwość zejścia lawy. Stromboli oferuje kilka miejsc do kotwiczenia: - na północnym wschodzie w okolicy miejscowości Ginostra, - na północnym wschodzie między miejscowościami Ficogrande a Piscita - najkorzystniej jednak jest stanąć na bojce przy Scari. W sezonie taka przyjemność kosztuje około 50 EUR/ doba. Zyskujemy spokój i pewność że jacht nie zdryfuje. Mimo wszystko zaleca się wybrać bezwietrzny dzień na wizytę tejże wyspy, po pierwsze ze względu na brak portu i postój na bojce/kotwicy. Drugi argument jest ściśle turystyczny - bardzo często wiatr w kilka godzin potrafi przygnać chmury zakrywające wierzchołek wulkanu. Wyspa zalicza się do archipelagu Wysp Eolskich (Liparyjskich). Zamieszkuje ją od 450 do 800 osób. Jej główną atrakcją jest niewątpliwie czynny wulkan (jeden z trzech we Włoszech). Badania geologiczne wskazują, że wybucha on nieprzerwanie od 20.000 lat. Erupcja jest dość charakterystyczna (określana mianem Strombolijskiej) i polega na wyrzucaniu w ciągu kilku sekund popiołu, fragmentów lawy i kamieni na wysokość nawet kilkuset metrów. Niekiedy następuje też wypływ lawy - ostatni w 2002r. Warto wybrać się na wycieczkę na wulkan - wejście na sam szczyt tylko z przewodnikiem (zrezygnowanie z jego usług jest 1) nie do końca bezpieczne, 2) karane mandatem w wysokości 500 EUR/os :)). Wycieczka zajmuje 2-3h i wymaga względnie dobrej kondycji (skoro startujemy z poziomu morza to mamy prawie 1000 m przewyższenia do pokonania). Trzeba się też odpowiednio wyposażyć: dobre buty (nie sandały, bo idzie się po pyle wulkanicznym) i ciepłe ubranie (jak byliśmy w zimie to padał deszcz ze śniegiem) to rzeczy niezbędne. Trud wędrówki wynagradza oglądanie erupcji z bliskiej odległości :). Północno-zachodni szlak prowadzi do punktu widokowego, gdzie zobaczyć możemy zachodnią ścianę Sicara del Fuoco, po której od czasu do czasu spływa lawa. Dla mniej zapalonych do pieszych wędrówek polecam opłynąć wyspę od zachodu - i w ten sposób zobaczyć tą atrakcję- wybuch lawy szczególnie dobrze zaobserwować żeglując w nocy. Dodatkowo warto trochę czasu poświęcić na zwiedzanie wiosek, żeby przekonać się na własne oczy jak wygląda życie w cieniu wulkanu. Gastronomia Najpopularniejsza jest knajpka przy kościele. RestauracjeLocja
Locja
Atrakcje
Atrakcje
W ciągu sezonu przybywa tu mnóstwo turystów, tak więc o restaurację z dobrym jedzeniem jest stosunkowo łatwo, ceny jednak nie należą do najniższych.














